piątek, 2 sierpnia 2013

Orzechowo-porzeczkowa raw tarta

Powoli, po szaleństwie, które ogarnęło mnie na Slot Art Festival, wracam do rzeczywistości. Odpoczywam od gotowania w imię hasła "prosto i smacznie". Chcę na trochę wyemigrować z kuchni, po to by zastanowić się, po co do niej trafiłam. A zatem z raw food jest mi jak najbardziej po drodze - szybko, prawdziwie, lekko.
Dziś przed Wami przepis na letnią tartę, a w następnym poście postaram się przybliżyć aurę slotowych warsztatów. Dla tych którzy się na nich znaleźli - jeszcze raz wielkie dzięki - podarowaliście mi ogromny skarb uśmiechu i sensu. <3

Tarta orzechowo-porzeczkowa

spód:
- 1 szkl. orzechów laskowych
- 1/2 szkl. wiórków kokosowych
- 1/4 szkl. siemienia lnianego
- 100 g daktyli

masa czekoladowa:
- 400 g nerkowców
- 1/2 szkl. mleka z orzechów laskowych
- 2 łyżeczki esencji waniliowej
- 5 łyżek karobu
- 3 łyżki oleju kokosowego
- 4 łyżki soku z cytryny
- syrop z agawy według uznania

Wszystkie suche składniki spodu mielimy na gładką mąkę, do robota dorzucamy daktyle i mielimy z pozostałymi. Ciasto powinno mieć strukturę ciasta kruchego. Jeśli się rozsypuje, dodajemy wody. Wykładamy w formie ok. 5 mm spód. 

Nerkowce moczymy przez noc, następnie odlewamy wodę, płuczemy i wkładamy do robota. Miksujemy z mlekiem na gładką masę. Dodajemy esencję, karob, olej kokosowy, sok z cytryny, syrop z agawy. Dobrze wymieszaną masę wykładamy na spód. Wierzch dekorujemy porzeczki.

Smacznego! 
Agniecha



czwartek, 20 czerwca 2013

Wegańska tarta z botwinką

Wiadomo, co jest lejtmotywem ostatnich dni. Słowo to nie padnie w tym poście. Nie mam zamiaru narzekać, bo zdecydowanie jest lepiej, niż jak leje i szaro wszędzie. A w związku z rozszerzaniem się rtęci w słupku termometru serdecznie witam rawfoodowe potrawy. Dlatego też, już niedługo, pewne niezwykle dla mnie i fascynujące przedsięwzięcie. Szczegóły wkrótce.

Doceńcie jednak moje poświęcenie, siedzenia w ten czas z laptopem na kolanach. Wszystko po to, by przekazać Wam przepis na kolejne danie-improwizację. Niektórzy mogli skosztować tarty z botwinką na wegańskim pikniku w ubiegłą niedzielę na wrocławskim Wzgórzu Partyzantów. Chyba smakowało - miło! Kto nie miał okazji tam, może zjeść przy własnym stole.



Wegańska tarta z botwinką


spód
1,5 szkl. mąki pszennej
1,5 szkl. mąki orkiszowej
0,5 szkl. zimnej wody
0,5 szkl. oliwy z pestek winogron
łyżeczka soli

nadzienie
1 szkl. mleka sojowego
1 szkl. słonecznika
pęczek botwinki
4 łyżki płatków drożdżowych
gruby szczypiorek
3 łyżki soku z cytryny
sól
czarny pieprz
gałka muszkatołowa

Zagniatamy ciasto z wymienionych składników. Umieszczamy w lodówce na 30 min.

Słonecznik moczymy w mleku sojowym 1-2 godziny. Następnie blendujemy, ale nie na idealnie gładką masę, większe grudki słonecznika tworzą fajną strukturę. Przyprawiamy solą, sokiem z cytryny, pieprzem i gałką, dodajemy płatki drożdżowe, poszatkowany szczypior oraz czerwone części łodyg botwinki.

Po 30 minutach wyklejamy ciastem formę, nakłuwamy widelcem i podpiekamy w 200 stopniach przez 8 min.

Wyjmujemy ciasto z piekarnika i wykładamy na nim liście botwinki (całe) zalewamy masą słonecznikową, na wierzchu układamy w dowolny sposób pokrojone korzenie botwinki.

Wkładamy do piekarnika i pieczemy w 190 stopniach przez 30 min.

Smacznego!
Agniecha

wegańskie wypieki na słono




poniedziałek, 3 czerwca 2013

Ciasto drożdżowe mamy

Dziś gościnnie na mym blogu przedstawiam Państwu wspaniały wypiek mojego ciastkarskiego autorytetu - mojej mamy ciasto drożdżowe. To już brzmi jak poemat, co dopiero smakować tego cudu. Mimo, iż nic zdrowego w nim nie uświadczymy, ciasto to uchyli nad nami (słonecznego) nieba. Idealnie puszyste i wilgotne zarazem - stan tak trudno osiągalny, dla mojej mamy nie jest żadnym wyczynem. Z okazji zbliżającego się KALENDARZOWEGO lata w towarzystwie rabarbaru. Jedno z lepszych ciast jakie w życiu jadłam!

Ciasto drożdżowe mamy

5 jajek
2 szkl. cukru
3 łyżki masła
3 łyżki margaryny
3 łyżki smalcu
10 dag drożdży
2 szkl mleka
1 kg mąki
szczypta soli

Jajka roztrzepać, dodać cukier, masło, margarynę, smalec, sól; drożdże rozkruszyć i zalać letnim mlekiem. Wszystko wymieszać i odstawić do wyrośnięcia na 4-7 godzin. Następnie dodać mąkę; wyrabiać, aż ciasto będzie odstawać od dłoni (lub od końcówki robota). Piec w temperaturze 180-200 stopni przez 50-60 min.

Smacznego!
Agniecha
pyszne ciasto drożdżowe

przepis na ciasto drożdżowe mamy







niedziela, 26 maja 2013

Się działo, się żyło, się gotowało...

Baaaardzo dawno mnie nie było. Mimo, iż z gotowaniem cały czas aktywnie, ostatnio nie było czasu na zebranie myśli, zrobienie zdjęć. Mam nową, własną już, kuchnię i dużo światła w pokoju. Składam pieniądze na duży stół, przy którym zasiadać będą uśmiechnięci ludzie.

W międzyczasie nadeszła kolorowa pora roku. Agniecha jest zakochana w warzywach! Ale nim pojawią się przepisy na wiosenne przysmaki, krótki przegląd tego, co nieznajomi smakosze mogli zjeść u mnie na ostatnim Restaurant Day.

Tym razem zdecydowałam się wykorzystać leżącą pod moimi nogami zajawkę na zdrowe słodycze. Jedna z tych rodzajów iluzji, która mnie w kuchni niesamowicie pociąga. Tworzenie, jakby nie było, pełnowartościowych posiłków, z użyciem naturalnych składników, a zarazem rozkosz z dogadzania sobie słodyczą.
W moim menu uczestnicy wrocławskiego Restaurant Day mogli znaleźć:

- trufelki czekoladowe z nutą pomarańczy i amaretto
- trufelki morelowo-kokosowe
- rawfoodowy "sernik" z rodzynkami i czekoladową polewą z kwiatkami bzu
- rawfoodową tartę z "kremem" z moreli
- tofurnik z musem truskawkowym
- wegańskie ciasto szpinakowe
- muffiny z fasoli
- muffiny migdałowo-cytrynowe z białą czekoladą (znane z tego przepisu)
- batony musli

wegańska kuchnia na Restaurant Day



Żeby nie było długi i nudno, wybieram trzy pozycje i przedstawiam przepisy dla spragnionych wegańskiego ucztowania:

Rawfoodowy "sernik" z rodzynkami i czekoladową polewą z kwiatkami bzu

spód z tego przepisu na blaszkę od tarty o średnicy 25 cm

masa "serowa":
- 400 g nerkowców
- pół kubka rodzynek
- woda mineralna niegazowana
- 2 łyżeczki esencji waniliowej
- syrop z agawy (według uznania)

polewa:
- olej kokosowy
- karob
- syrop z agawy

Nerkowce moczymy przez noc w wodzie, którą przed "obróbką" odlewamy. Orzechy umieszczamy w blenderze, dolewamy stopniowo wody, ostatecznie zmiksowane orzechy z wodą mają mieć konsystencję kremu. Dodajemy esencję waniliową oraz syrop z agawy, rodzynki - mieszamy łyżką. Masa serowa gotowa, wykładamy ją na rowfoodowy spód.
Do polewy - rozgrzewamy garnek, w którym będziemy przyrządzać polewę, wyłączamy gaz, w garnku umieszczamy olej i pod wpływem temperatury naczynia rozpuszczamy go (nie podgrzewamy oleju, to ciasto raw; stopi się w ok. 26 stopniach) dodajemy karob i syrop z agawy, cały czas energicznie mieszając. Jak zacznie tężeć wylewamy na masę "sernikową".
Dekorujemy - w tamtym tygodniu bez był w pełni rozkwitu, teraz trzeba poszukać innych jadalnych kwiatów (stokrotki czy bratki będą dobrze kontrastować z czekoladowym wierzchem).
Ciasto umieszczamy w lodówce. Wyjmujemy 20 min przed podaniem i kroimy najlepiej rozgrzanym nożem, polewa będzie wtedy delikatnie rozpuszczać się i unikniemy jej łamania, co miało miejsce na Restaurnat Day, kiedy punkt 16. słońce ukrywało się jeszcze za chmurami, a temperatura bliska była jakimś 18 stopniom. Ciasto zniknęło w pół godziny, wnioskuję zatem, że nawet z połamaną czekoladą smakuje dobrze. ;)


Rawfoodowa tarta z "kremem" z moreli

spód z tego przepisu na blaszkę od tarty o średnicy 25 cm

krem:
- 700 g moreli
- 6 pomarańczy

Morele moczymy przez noc w soku z pomarańczy. Pozostały po namoczeniu, niewchłonięty sok odlewamy. Owoce blendujemy na gładką masę. Układamy na tarcie. Przystrajamy żurawiną, migdałami, kiwi.

Wegańskie ciasto szpinakowe


1/2 szkl. mąki orkiszowej
1/2 szkl. wiórków kokosowych
1/2 szkl. syropu z agawy/cukru
1/3 szkl. oliwy z pestek winogron
1 szkl. szpinaku (jeśli mrożony, po rozmrożeniu dobrze odcisnąć)
3/4 szkl. mleka roślinnego
1 łyżeczka sody
1 łyżka soku z cytryny

Wszystkie wymienione składniki mieszamy ze sobą i wylewamy na średniej wielkości prostokątną blachę.
Pieczemy w 180 stopniach przez ok 40 min. 

Poniżej kilka fotografii z Restaurant Day. Źródła wszelakie, bo sama oczywiście nie miałam głowy do podejmowania tak rozsądnych czynności, jak robienie zdjęć.

Restaurant Day Wrocław 18.05.2013

Restaurant Day Wrocław 18.05.2013

Restaurant Day Wrocław maj 2013
fot. Magda Baran autorka bloga Cakes and the City


Restaurant Day Wrocław 18.05.2013

Restaurant Day Wrocław

Restaurant Day Wrocław maj 2013

Restaurant Day Wrocław - 4 edycja

Restaurant Day Wrocław

Restaurant Day Wrocław


fast food na Retaurant Day

 fot. Paweł Mercik

wegańska kuchnia na Restaurant Day Wrocław

fot. Karolina Olejnik


Dziękuję wszystkim, których spotkałam na ostatnim Restaurant Day, dziękuję Karolinie, która pomogła ogarniać stoisko, a wcześniej zawijała je również w te celofany ;), dziękuję innym ekipom (Harmtman's Street Food, jedzeniadorzeczy.pl, Rarytas Plener Wrocław, Kuchni w Pięciu Smakach, Sebu Sushi, Recta) za cudną energię, jaką wytwarzają wokół tego wydarzenia i za wszystkie słowa, które padły po RD w internecie. Chcę Was wszystkich spotykać, mam nadzieję, że stanie się to wcześniej niż 18 sierpnia!